Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Strona główna
  • Włosy
  • Uroda
  • Recenzje
  • Współpraca/ Kontakt
Instagram Facebook Google+

MyBlondHair


Marka L'biotica stworzyła nową linie Beauty Land czyli cztery serie inspirowane naturą z całego świata. Kosmetyki są wegańskie, z naturalnym składem, których materiał na tubę pozyskiwany jest z trzciny cukrowej! Jest to na prawdę godne pochwały. Poza tym 1% dochodu ze sprzedaży linii Beauty Land marka przekazuje fundacji wpierającej ochronę środowiska.

4 serie inspirowane naturą z całego świata:

◾JUNGLE - intensywne nawilżenie
◾NORDIC - aktywna odbudowa
◾AFRICA - ekspresowa regeneracja
◾INDIA - jedwabiste wygładzenie.

W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się bliżej serii INDIA, której głównym zadaniem jest wygładzenie, intensywne odżywienie i lśniące zdrowym blaskiem włosy. Do tego kompletna nowość, którą testuję po raz pierwszy a mianowicie szampon w kostce!


L'BIOTICA BEAUTY LAND INDIE SZAMPON I ODŻYWKA DO WŁOSÓW 

Składniki aktywne zawarte w produktach to miodla indyjska, żeń-szeń i masło mango. Czy linia rzeczywiście intensywnie regeneruje dodaje blasku i zapewnia zdrowy i świeży wygląd?
Jeśli chodzi o szampon to bardzo dobrze oczyszcza włosy i delikatnie się pieni. Nie powoduje podrażnienia czy swędzenia skóry głowy.
Odżywka jest świetnym dopełnieniem działania szamponu. Nawilża, nie obciąża, nie zwiększa przetłuszczania się (zawsze nakładam od połowy długości włosów) i super wygładza! Używam jej zawsze wtedy kiedy nie mam czasu na intensywną pielęgnację i chce aby włosy danego dnia wyglądały świetnie. Ta odżywka to wybawienie dla osób, które mają włosy rozjaśniane, suche i potrzebują szybkiej poprawy wyglądu!
Produkty dostępne ⇾ tutaj.


L'BIOTICA BEAUTY LAND NODRIC SZAMPON W KOSTCE

Z szamponem w kostce miałam do czynienia pierwszy raz. Długo zbierałam się do wypróbowania tego typu produktu. Jest inny, ekologiczny, podoba mi się jego idea. Zero plastiku, 100% ekologiczne opakowanie w kartoniku. Kostka łatwa w użyciu, nic nie trzeba wyciskać ani wygrzebywać pozostałości kosmetyku z dna buteleczki czy słoiczka. 100% wegański – nie zawiera żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. Zawiera takie składniki jak malina nordycka czy olej z róży. 
Na początku myślałam, że szampon w kostce i mydło do włosów to to samo- otóż nie! Korzystne pH szamponu gwarantuje miękkie i gładkie włosy, a po użyciu mydła konieczne jest użycie zakwaszającej płukanki (np. octowej). 
Jak używać szamponu w kostce? Wystarczy zwilżyć kostkę, potrzeć wilgotną skórę głowy i masować jak przy użyciu płynnego szamponu. Obawiałam się nieco, że produkt będzie toporny i będzie słabo się pienił jednak nic takiego nie miało miejsca. Bardzo dobrze dobrze się pieni a przy tym jest wydajny bo niewiele go ubyło po kilku myciach. Po użyciu kostki włosy były splątane, niezbędne wręcz było użycie odżywki czy maski. Szampon dobrze domywa włosy jednak nie na tyle by dokładnie domyć olej. 
Niewątpliwą zaletą szamponu w kostce L'biotica jest mały rozmiar, łatwość w przewożeniu bez możliwości wylania się produktu, wydajność, naturalny skład i bark szkodliwych substancji. 
Produkt znajdziecie ⇾ tutaj.

Używałyście najnowszych serii marki L'biotica Beauty Ladn? Miałyście do czynienia z szamponami w kostce? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 


Share
Tweet
Pin
Share
7 komentarze

Z pewnością słyszałyście już o cudownych właściwościach masła kokosowego czy oleju kokosowego na włosy. A słyszałyście kiedyś o stosowaniu wody kokosowej? Ponoć to świetna i naturalna odżywka! Czym jest, jak wpływa na włosy i czy rzeczywiście jest warta naszej uwagi? 


Woda kokosowa to świetna naturalna odżywka do włosów. Nawilża i sprawia, że stają się miękkie i łatwe w rozczesywaniu. Bioferment z bambusa jest naturalną alternatywą dla syntetycznych silikonów. Przywraca włosom blask. Regeneruje i wzmacnia. Ekstrakt z owoców mango wspomaga odbudowę struktury włosów. Poprawia ich wygląd i chroni kolor.


Skład:
 Aqua, Glycerin, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Juice, Lactobacillus/Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Mangifera Indica Fruit Extract, Pentylene Glycol, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Produkt znajduje się w ciemnej butelce z atomizerem o pojemności 75ml. Spryskiwacz nie zacina się, strumień kosmetyku rozpyla się na duży obszar, co pozwala na szybkie i oszczędne pokrycie mgiełką całych włosów. 
Przyznam szczerze, że na początku podchodziłam do tego produktu bardzo sceptycznie. Moje włosy swego czasu nie do końca lubiły się z kokosem. Zwykle nakładanie go na włosy kończyło się mocnym puchem i przeproteinowaniem. Mgiełka już od pierwszego zastosowania przypadła mi (a raczej moim włosom) do gustu. Jest lekka, dobrze nawilża, odżywia włosy, pozostawia je miękkie i lśniące. Nie ma mowy o żadnym puchu! Stosowana zarówno na mokre jak i suche włosy działa bardzo fajnie. Nie skleja i nie obciąża włosów. Moja mama regularnie mi ją podkrada, by okiełznać swoje kosmyki. Dodatkowo ten przepiękny zapach kokosa! Może nie utrzymuje się na włosach zbyt długo ale samo używanie mgiełki jest wielką przyjemnością. 
Czy woda kokosowa może być stosowana jako serum na końcówki włosów? Myślę, że tak, jednak należy pamiętać, że ma dużo lżejszą formułę od standardowego serum. 
Jestem pewna, że mgiełka sprawdzi się idealnie w letnie dni, chroniąc włosy przed wysoką temperaturą i słońcem. Dla mnie to świetny składowo, naturalny produkt dla każdej włosomaniaczki, niezależnie od rodzaju włosów. Znajdziecie go na stronie NaturalME i drogeriach Super-Pharm.



Znacie produkty do włosów marki NaturalMe? A może macie swój ulubiony produkt z serii Hair Oil Line? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 


Zobacz również: 
- NaturalME, Hair Oil Line - seria stworzona z myślą o pielęgnacji włosów.
- Naturalny rytuał dla zniszczonych włosów? Maska do miodowania włosów od NaturalMe.
Share
Tweet
Pin
Share
16 komentarze

Maski do włosów w formie czepka to jak mówi producent, profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu. Czego to już nie wymyślą pomyślałam jak tylko zobaczyłam nowości w ofercie L'biotica. Metoda nasączania materiałów składnikami aktywnymi znana jest pewnie większości z Was od dawna. Na pewno kojarzycie słynne skarpetki złuszczające czy rękawiczki nawilżające. Do grona tych wynalazków dołączył również czepek do włosów. Zakładamy go na głowę, a on robi wszystko za nas, proste prawda? A jak działa to w praktyce? 

Do wyboru mamy dwa rodzaje masek w czepku: L’biotica Home Spa Monoi Hair Mask oraz L’biotica Home Spa Coconut Hair Mask. Zamknięto je w opakowaniu kartonowym przypominającym kopertę z informacjami o produkcie. W środku znajduje się czepek, zamknięty w folię ochronną ozdobioną serduszkami. Ciężko nie przyznać, że te opakowania są naprawdę urocze. 


Oba czepki wykonane są z grubej ceratki, która w środku nasączona jest maseczką. Dodatkowo czepki posiadają zapięcie, by móc łatwo przymocować je do głowy. 
Na pierwszy ogień poszła w ruch wygładzająca maska z olejem monoi. Olej monoi to macerat gardenii tahitańskiej w oleju kokosowym, który nawilża, wzmacnia oraz ułatwia rozczesywanie włosów. Nawet najbardziej zniszczone pasma, pozostawia miękkie, lśniące
i zregenerowane. Keratyna uzupełnia niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa. Wygładza, reperuje zniszczenia i przywraca prawidłowy poziom nawilżenia. Olej makadamia stanowi bogate źródło kwasów omega, harmonijnie funkcjonujących z naturalnymi lipidami skóry. Szczerze mówiąc ta maska spisała się na moich włosach troszeczkę słabiej. Były po niej delikatnie postrączkowane i obciążane ale za to przepięknie się błyszczały. Może gdybym przed jej użyciem umyła włosy mocniejszym szamponem efekt były piorunujący. Absolutnie nie twierdzę, że maska jest zła, wręcz przeciwnie. 


Druga z masek czyli regenerująca maska z olejem kokosowym to mój hit. Olej kokosowy tworzy na włosach swoistą warstwę ochronną, która widocznie wygładza, wzmacnia i zapobiega utracie składników budulcowych włosa. Zapewnia silny i długotrwały efekt nawilżenia. Słodkie nuty kokosowe otulają włosy kuszącym zapachem. Ceramidy są naturalnym cementem łączącym łuski włosa. Chronią strukturę pasm, nadając połysk matowym, pozbawionym witalności włosom. Olej z pestek malin intensywnie regeneruje suche i zniszczone włosy. Zawiera naturalne składniki, które głęboko odżywiają włosy, przywracają im sprężystość i blask na całej długości. Moje włosy dawno już nie były tak gładkie, miękkie i błyszczące jak po tej masce. Wyglądały po prostu zdrowo i perfekcyjnie. Dogłębnie nawilżone i sprężyste na całej długości. Zero puszenia się, czy suchych końcówek (a obawiałam się tego z powodu oleju kokosowego). Włosy idealnie wygładzone, łuski włosów domknięte na całej długości, pokryte jakby lekkim filmem, śliskie, dociążone. Świetne  działanie i efekt 'wow' na włosach gwarantowany! 


Maski w formie czepka L'biotica  zadziałały na moje włosy fenomenalnie. Mogę powiedzieć śmiało, że są to jedne z lepszych kosmetyków do włosów z jakimi miałam do czynienia- zwłaszcza wersja kokosowa. Plus za to, że łatwo zabrać ją ze sobą w podróż, bo zajmuje niewiele miejsca a przy okazji ekspresowo się jej używa. Minusem może być to, że jest to produkt jednorazowego użytku. 


Jestem ciekawa czy już je testowałyście? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! :) 
Share
Tweet
Pin
Share
8 komentarze
Znacie polską markę Efektima? Myślę, że większość z Was na pewno choć raz o niej słyszało. Kiedy niespełna miesiąc temu marka wypuściła na rynek olejek, o którym mowa w dzisiejszym wpisie, byłam go niezwykle ciekawa, zwłaszcza, że lubię testować i polecać kosmetyki naszych rodzimych marek. Olejek konopny ma działanie regeneracyjne i pielęgnacyjne. Nada się zarówno do skóry twarzy, ciała oraz włosów. Jaki okazał się być naprawdę? O tym w dzisiejszym wpisie! :)


Olej konopny uznany jest za jeden z najlepszych olejów nawilżających oraz tzw. "olejów suchych". Preparat szybko się wchłania i nie pozostawia na powierzchni skóry tłustego filmu. Polecany dla skóry skłonnej do podrażnień. Utrzymuje skórę w dobrej kondycji oraz wpływa zapobiegawczo na przedwczesne oznaki starzenia. Zmiękcza, wygładza oraz odżywia naskórek i końcówki włosów. Stosowany na włosy dodaje im blasku i ułatwia rozczesywanie.
Pojemność: 150ml
Cena: 24,99,-
Dostępność: Rossmann


Skład: Cannabis Sativa Seed Oil, Isopropyl Myristate. Caprylic Trigryceride, Isononyl Isononanoate, Vitis Vinifera Seed Oil, Cyclopentasiloxane, Parfum, Cyclopentasiloxane, Tocopheryl  Acetate, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Limonene, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone.


Głównym składnikiem olejku jest wyżej wspomniany olej z nasion konopii. Oprócz niego w składzie znajduje się również olej z pestek winogron, substancja zapachowa i silikony, które tworzą barierę ochronną na skórze. 
Butelka ma bardzo wygodny atomizer, który zdecydowanie ułatwia używanie produktu. Jest to jeden z tzw. suchych olejków, który szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, której ja na skórze nie lubię. W czasie upałów sprawdził się bardzo dobrze. Zarówno przed wyjściem na słońce, jak i po opalaniu świetnie nawilżał skórę. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia czy podrażnienia. Jestem zachwycona tym jak wygląda po nim skóra. Jest gładka, elastyczne, nawilżona, wizualnie też robi przyjemne wrażenie, szczególnie jeśli użyjemy olejku na odkryte miejsca takie jak dekolt, ramiona czy nogi. 
Jeśli chodzi o włosy to raczej nie polecała bym go do olejowania (ze względu na silikony), ale do zabezpieczenia końcówek włosów przede uszkodzeniami. U mnie w tym celu spisuje się świetnie, nie obciąża, wygładza i sprawia, że włosy wyglądają naprawdę zdrowo. Trzeba także dodać, że olejek pachnie obłędnie, trochę elegancko ale łagodnie, nie przesadnie. 
Muszę przyznać, że jestem tym produktem naprawdę mile zaskoczona. Spełnił moje oczekiwania i siegam po niego z przyjemnością zarówno jeśli chodzi o włosy jak i ciało :) 

Macie ochotę wypróbować olejek konopny od Efektimy? A może już go miałyście? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Share
Tweet
Pin
Share
12 komentarze
Kiedy zaczęłam dbać o swoje włosy unikałam wszelkiego rodzaju silikonów w produktach do pielęgnacji. Uważałam to za zło. Okazało się, że silikony to przede wszystkim substancje oleiste, których zadaniem jest kondycjonujące działanie na włosy. Wygładzają oraz dodają blasku zwłaszcza tym przesuszonym, ale też chronią włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami, na które szczególnie narażone są włosy długie (więcej o silikonach przeczytajcie tutaj). Zestaw do włosów Toni&Guy Demage Repair to specjalistyczne produkty, które przeznaczone są do włosów suchych i zniszczonych. Seria ma za zadanie odbudować i nawilżyć włosy zniszczone i łamliwe, nadając im połysk i zdrowy wygląd. Jak produkty te spisały się na moich włosach? 


SZAMPON 
Szampon to typowy oczyszczający produkt zawierający w swoim składzie SLS. Ja używam go tylko wtedy, kiedy potrzebuje mocniejszego oczyszczenia skóry głowy. Ma lekko perłową konsystencję, która dobrze się pieni. Super oczyszcza, czym nie  powoduję puszenia a wręcz pomaga zdyscyplinować kosmyki.
34,99/250ml


ODŻYWKA
Zapach i konsystencja odżywki urzeka, ale działanie jest tak naprawdę przeciętne. Ot, taka zwykła odżywka do codziennego użytku. Włosy po niej dobrze się rozczesują i nie mam problemu z ich ułożeniem. Jej koszt to około 30-40 zł i myślę, że jak za tę cenę możemy znaleźć dużo innych, lepiej działających odżywek.
34,99/259ml


MASKA 
Ze wszystkich produktów to właśnie maska okazała się być najlepiej działającym na moje włosy kosmetykiem. Piękny zapach i działanie warte wydania trochę więcej pieniędzy. Włosy po niej układają się znakomicie, są błyszczące i sypkie, dobrze się rozczesują. Są bardzo przyjemne w dotyku i chyba właśnie to cenię sobie najbardziej. To must have zniszczonych włosów. Efekty widoczne po pierwszych użyciach. 
50zł/200ml


Podsumowując spodziewałam się dużo lepszych efektów po tych produktach, ale niestety okazały się średniakami i uważam, że raczej nie są warte swojej ceny. Miałam wiele tańszych i lepiej działających kosmetyków do włosów. Jedynie maska okazała się być naprawdę ciekawa, więc jeśli jesteście w stanie wydać trochę więcej pieniędzy na tego typu produkt to zdecydowanie polecam :) 

Znacie ten zestaw? Spotkaliście się kiedyś z produktami do włosów Toni&Guy? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 
Share
Tweet
Pin
Share
9 komentarze
Gdyby nie Instagram, pewnie nigdy nie dowiedziałabym się o tej marce. BasicLab Dermocosmetics to dermokosmetyki, które łączą naturę z wysoko zaawansowaną technologią. Produkty pozbawione parabenów, SLS, SLES, Metyloizotiazolinonu i Phenoxyethanolu. Odkąd je poznałam nie mam ochoty sięgać po nic innego. Dlaczego? 


Słów kilka o marce...

Stworzyłyśmy markę BasicLab Dermocosmetics z myślą o dermokosmetykach, które łączą naturę z wysoko zaawansowaną technologią. Pragniemy podzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem, które wykorzystujemy w dążeniu do zdrowia i piękna. 
Nasze produkty pozbawione są parabenów, SLS, SLES, Metyloizotiazolinonu i Phenoxyethanolu. Podstawą dla BasicLab Dermocosmetics jest dzielenie się tym, co najlepsze i definiowanie piękna na Twój własny sposób. BasicLab podstawą Twojej pielęgnacji.
Produkty do włosów blond umieszczone są w ciemnych buteleczkach o pojemności 300ml i dzięki pompce bardzo łatwo wydobyć je z opakowania. Wizualnie pięknie się prezentują i stojąc na łazienkowej półce przykuwają wzrok. Oba produkty zawierają w sobie opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0™, który zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na włosy i skórę głowy.


Ale przejdźmy do najważniejszego, czyli działania. Po ostatniej wizycie u fryzjera i farbowaniu jakie zafundowałam swoim włosom, potrzebowałam produktów, które nawilżą je dogłębnie i sprawią, że blond będzie wyglądał jeszcze lepiej. To był idealny czas na przetestowanie serii BasicLab do włosów blond. 


Na pierwszy ogień poszedł szampon, który zawiera takie dobroci jak ekstrakt z rumianku oraz wyciąg z winogrona, które zapewniają włosom rozświetlenie, połysk i odżywienie. Szampon ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze się pieni i zostawia włosy gładkie i miękkie już bez użycia odżywki. 
Odżywkę traktowałam trochę jak maskę. Producent zaleca nakładać ją na okres 5-6 minut, natomiast ja zazwyczaj zostawiałam ją na około 15. Po tym czasie obficie spłukiwałam włosy wodą i zostawiałam aż do całkowitego wyschnięcia. Efekt? Włosy doskonale odżywione, mięciutkie i pełne blasku! Dla mnie, jako wieloletniej posiadaczki wysokoporowatych włosów te kosmetyki to prawdziwe wybawienie. Zawsze kiedy ich używam, jestem w szoku, jak dobrze działają na moje włosy. 
Oba produkty zawierają także specjalistyczny dodatek fioletowego barwnika, który przepięknie niweluje żółty odcień moich włosów. 
Poniżej możecie zobaczyć efekt, jaki dają te produkty na włosach:


Dzięki tym produktom nie było mowy o jakimkolwiek przesuszeniu, czy pogorszeniu kondycji włosów po farbowaniu. Jestem dumna, że znalazłam coś tak świetnego i z czystym sumieniem mogę  polecić Wam te kosmetyki. Są również inne serie dostosowane do konkretnego problemu włosów lub skóry głowy >klik< 

Jestem ciekawa czy znacie produkty marki BasicLab Dermocosmetics? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! :)


Share
Tweet
Pin
Share
16 komentarze
Older Posts

O mnie

O mnie
Cześć, jestem Magda. Tworząc tego bloga chcę podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą. Wyrazić siebie a tym samym inspirować tysiące a nawet setki tysięcy ludzi :) Zostań ze mną na dłużej!

Facebook

My Blond Hair - strona poświęcona pielęgnacji włosów

INSTAGRAM

Etykiety

Anwen DIY Farbowanie NaturalMe aktualizacja analiza składów blog blondynki blog o włosach ciało codzienna pielęgnacja dermokosmetyki dla blondynek długie włosy efekty na włosach gęstość inspiracja włosowa jak dbać o włosy jesienią jak dbać o włosy zimą jak wcierać wcierki jak zrobić własny olej jaką szczotkę wybrać maska do włosów moje włosy mycie włosów mój sposób nawilżanie nowości o pielegnacji ochrona oczyszczanie twarzy odżywka do włosów olej olejek do mycia twarzy olejek do włosów olejowanie włosów peeling do skóry głowy peeling do twarzy pielęgnacja włosów porady porost włosów recenzja regeneracja rozjaśnianie serum na końcówki włosów silikony stymulacja wzrostu włosów suche włosy szampon do włosów trądzik twarz tłuste u nasady ulubieńcy kosmetyczni wcierki do skóry głowy wypadanie włosów wzmacnianie cebulek włosomania włosy włosy suche i zniszczone włosy wysokoporowate zapuszczanie zniszczone włosy łamliwe włosy

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum bloga

  • ▼  2020 (3)
    • ▼  kwietnia (1)
      • ▼  kwi 16 (1)
        • Polskie marki górą! Poznajcie kosmetyki LYNIA!
    • ►  marca (2)
      • ►  mar 26 (1)
      • ►  mar 17 (1)
  • ►  2019 (18)
    • ►  listopada (1)
      • ►  lis 11 (1)
    • ►  września (1)
      • ►  wrz 03 (1)
    • ►  lipca (2)
      • ►  lip 26 (1)
      • ►  lip 11 (1)
    • ►  czerwca (1)
      • ►  cze 04 (1)
    • ►  maja (2)
      • ►  maj 22 (1)
      • ►  maj 08 (1)
    • ►  kwietnia (2)
      • ►  kwi 12 (1)
      • ►  kwi 03 (1)
    • ►  marca (2)
      • ►  mar 21 (1)
      • ►  mar 01 (1)
    • ►  lutego (3)
      • ►  lut 21 (1)
      • ►  lut 07 (1)
      • ►  lut 01 (1)
    • ►  stycznia (4)
      • ►  sty 21 (1)
      • ►  sty 15 (1)
      • ►  sty 07 (1)
      • ►  sty 03 (1)
  • ►  2018 (50)
    • ►  grudnia (1)
      • ►  gru 18 (1)
    • ►  listopada (2)
      • ►  lis 20 (1)
      • ►  lis 06 (1)
    • ►  października (3)
      • ►  paź 29 (1)
      • ►  paź 10 (1)
      • ►  paź 03 (1)
    • ►  września (4)
      • ►  wrz 25 (1)
      • ►  wrz 18 (1)
      • ►  wrz 11 (1)
      • ►  wrz 06 (1)
    • ►  sierpnia (4)
      • ►  sie 28 (1)
      • ►  sie 20 (1)
      • ►  sie 14 (1)
      • ►  sie 06 (1)
    • ►  lipca (5)
      • ►  lip 25 (1)
      • ►  lip 19 (1)
      • ►  lip 17 (1)
      • ►  lip 09 (1)
      • ►  lip 02 (1)
    • ►  czerwca (4)
      • ►  cze 25 (1)
      • ►  cze 18 (1)
      • ►  cze 11 (1)
      • ►  cze 06 (1)
    • ►  maja (4)
      • ►  maj 29 (1)
      • ►  maj 21 (1)
      • ►  maj 11 (1)
      • ►  maj 07 (1)
    • ►  kwietnia (6)
      • ►  kwi 25 (1)
      • ►  kwi 23 (1)
      • ►  kwi 16 (1)
      • ►  kwi 11 (1)
      • ►  kwi 06 (1)
      • ►  kwi 02 (1)
    • ►  marca (5)
      • ►  mar 27 (1)
      • ►  mar 20 (1)
      • ►  mar 15 (1)
      • ►  mar 12 (1)
      • ►  mar 02 (1)
    • ►  lutego (6)
      • ►  lut 26 (1)
      • ►  lut 22 (1)
      • ►  lut 19 (1)
      • ►  lut 13 (1)
      • ►  lut 07 (1)
      • ►  lut 03 (1)
    • ►  stycznia (6)
      • ►  sty 30 (1)
      • ►  sty 23 (1)
      • ►  sty 16 (1)
      • ►  sty 10 (1)
      • ►  sty 06 (1)
      • ►  sty 03 (1)
  • ►  2017 (53)
    • ►  grudnia (6)
      • ►  gru 28 (1)
      • ►  gru 26 (1)
      • ►  gru 19 (1)
      • ►  gru 15 (1)
      • ►  gru 12 (1)
      • ►  gru 05 (1)
    • ►  listopada (6)
      • ►  lis 28 (1)
      • ►  lis 24 (1)
      • ►  lis 21 (1)
      • ►  lis 18 (1)
      • ►  lis 09 (1)
      • ►  lis 06 (1)
    • ►  października (6)
      • ►  paź 31 (1)
      • ►  paź 26 (1)
      • ►  paź 24 (1)
      • ►  paź 18 (1)
      • ►  paź 16 (1)
      • ►  paź 09 (1)
    • ►  września (7)
      • ►  wrz 25 (1)
      • ►  wrz 21 (1)
      • ►  wrz 19 (1)
      • ►  wrz 13 (1)
      • ►  wrz 11 (1)
      • ►  wrz 05 (1)
      • ►  wrz 01 (1)
    • ►  sierpnia (4)
      • ►  sie 28 (1)
      • ►  sie 18 (1)
      • ►  sie 11 (1)
      • ►  sie 07 (1)
    • ►  lipca (7)
      • ►  lip 25 (1)
      • ►  lip 18 (1)
      • ►  lip 14 (1)
      • ►  lip 12 (1)
      • ►  lip 05 (2)
      • ►  lip 04 (1)
    • ►  czerwca (5)
      • ►  cze 30 (1)
      • ►  cze 19 (1)
      • ►  cze 14 (1)
      • ►  cze 09 (1)
      • ►  cze 06 (1)
    • ►  maja (5)
      • ►  maj 25 (1)
      • ►  maj 17 (1)
      • ►  maj 12 (1)
      • ►  maj 03 (1)
      • ►  maj 01 (1)
    • ►  kwietnia (7)
      • ►  kwi 27 (1)
      • ►  kwi 25 (1)
      • ►  kwi 24 (1)
      • ►  kwi 21 (1)
      • ►  kwi 20 (1)
      • ►  kwi 18 (1)
      • ►  kwi 13 (1)

Popularne posty

  • Jak ochłodzić kolor włosów? Fiolet gencjanowy w roli głównej.
    Zbyt ciepły odcień włosów to zmora każdej blondynki. Jeśli farbujemy włosy zauważamy, że z biegiem czasu kolor potrafi wpadać w ciepłe tony....
  • Jak farbuję swoje włosy? Wszystko o farbowaniu włosów blond.
    Jedna z Was - moich stałych czytelniczek poprosiła mnie o to abym opowiedziała dokładnie czym farbuję swoje blond włosy. Więc dziś postaram ...
  • Co daje wczesywanie odżywki/ maski we włosy?
    Słyszałyście kiedyś o czymś takim jak wczesywanie odżywki we włosy ? Być może cześć z Was nie, dlatego pewnego dnia wpadłam na pomysł, że f...
  • Idealne oleje do włosów wysokoporowatych, zniszczonych, puszących się
    Wiem jak ciężko znaleźć olej, który znacznie poprawi stan naszych włosów. Przeszłam przez całe mnóstwo najróżniejszych olei a także mieszan...

Współpracuję z:

Współpracuję z:
zBLOGowani.pl

Created with by ThemeXpose