Dzisiaj zapraszam Was na moją własną włosową historię, która niestety jeszcze nie kończy się happy endem ale mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi ;) Jako dziecko miałam włosy jasno brązowe (latem od słońca pojawiały się jaśniejsze pasemka) i lekko falowane, powiedziałabym, że raczej normalne. Myte raz na tydzień zwykłym szamponem dla dzieci, często ścinane na krótko. Jako nastolatka chcąc coś w sobie zmienić, zaczęłam zabawę z eksperymentowaniem i na pierwszy ogień poszła prostownica pożyczana od...