MOJE MUST HAVE czyli coś do codziennej pielęgnacji.

MOJE MUST HAVE czyli coś do codziennej pielęgnacji.

Dziś chciałabym przedstawić Wam produkty bez których nie wyobrażam sobie swojej codziennej pielęgnacji włosów. Ciekawi? Zapraszam do dalszej części posta :)

Ostatnimi czasy, odkąd założyłam stronę a później bloga przewijało się przez moje ręce sporo produktów. Jedne sprawdzały się lepiej, inne gorzej ale spośród nich znalazły się produkty, które niesamowicie polubiły się z moimi włosami. Mogę śmiało powiedzieć, że pokazane przeze mnie kosmetyki zmieniły życie moich włosów.

Szampon Biolaven 
Jest to szampon z którym polubiłam się od pierwszego użycia. Biolaven ma świetny skład w którym znajduję się m.inn. olej z pestek winogron, panthenol, proteiny owsa, kwas mlekowy i olejek lawendowy. Pięknie pachnie, delikatnie oczyszcza i bardzo dobrze domywa oleje. Czegóż chcieć więcej? Jednym słowem według mnie to szampon idealny :) Dostępny tutaj.






Olej z czarnuszki
Testowałam już na prawdę wiele olei między innymi arganowy, jojoba, macadamia, z pestek winogron ale żaden z nich nie sprawił, że sięgnęłabym po kolejne opakowanie. Inaczej było z olejem z czarnuszki. Przede wszystkim zawiera całe mnóstwo pozytywnie działających substancji takich jak nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E, biotynę i beta karoten. Włosy po jego użyciu są wygładzone, pełne życia i cudownie nawilżone. Ja już zaopatrzyłam się w kolejną buteleczkę ;) Dostępny tutaj.





Maska Anwen kiełki pszenicy i kakao
To chyba moja najulubieńsza maska ostatnich miesięcy po którą sięgam regularnie. Ten produkt na prawdę dobrze odżywia i nawilża włosy. Dodatkowo ten zapach ahhh... Do włosów suchych i zniszczonych sprawdza się idealnie, zwłaszcza w połączeniu z olejowaniem. Sama maska jest gęsta i treściwa przez co bardzo wydajna. Na pewno zamówię kolejne opakowanie tej maski i z niecierpliwością będę czekać na kolejne produkty z serii Anwen :) Dostępna tutaj




Montibello Smart Touch 
Odżywka marki Montobello to produkt fryzjerski, który dostałam jako prezent na święta ale dopiero około miesiąc temu zaczęłam używać go regularnie. Produkt bardzo wygodny w stosowaniu, mała, wygodna buteleczka wyposażona w dobrze działający spryskiwacz. Na moje suche końce działa bez zarzutu. Nawilża, wygładza i dodatkowo chroni je przed uszkodzeniami zewnętrznymi. Ułatwia rozczesywanie, do tego świetnie pachnie. Produkt dostępny tutaj






To już wszystkie produkty z serii MOJE MUST HAVE. Mam nadzieję, że podpatrzyliście coś dla siebie :) A jakie są Wasze ulubione produkty do codziennej pielęgnacji? Śmiało piszcie w komentarzach! 

Czy zapuszczanie włosów na siłę ma sens?

Czy zapuszczanie włosów na siłę ma sens?
Częstym błędem popełnianym przez niektórych jest zapuszczanie włosów na siłę. Zauważyłam, że w moim otoczeniu dziewczyny zapuszczają włosy, których końce są bardzo zniszczone a wręcz nieestetycznie "poszarpane". Nieobcinanie włosów przez długi czas na rzecz długości nie jest dobrym rozwiązaniem. Długie włosy aby przyciągały wzrok i dodawały uroku muszą być zadbane :)



Niepodcinane włosy po kilku miesiącach stają się "wymiętolone", rozdwojone i słabe a zniszczenia pną się w górę w kierunku cebulek. 

Włosy sięgające do ramion lub pod pachy narażone są na ciągłe pocieranie o ubrania, ciało i przygniatanie co powoduje ich wycieranie i wykruszenia. Pamiętajmy zatem o zabezpieczaniu końcówek lub związywaniu włosów od czasu do czasu.

Podcinając włosy np. raz na 2 miesiące o centymetr pozbywamy się zniszczonych warstw i łatwiej nam utrzymać włosy w dobrym stanie. Dobrym pomysłem jest zakup ostrych nożyczek fryzjerskich, których używa się tylko i wyłącznie do włosów! Cięcie nimi innych materiałów powoduje tępienie a w rezultacie nożyczki nie będą porządnie ciąć włosów tylko je miażdżyć.


Ja już dawno zainwestowałam w nożyczki fryzjerskie Fox i jestem z nich bardzo zadowolona. Podcinam włosy kiedy tylko mam na to ochotę, bez obaw o zniszczone końce. Ponadto zauważyłam, że włosy są w o wiele lepszym stanie niż gdy podcinałam je u fryzjera. Nożyczki dostępne tutaj

Na temat zapuszczania włosów krąży także pewien mit, że podcinając włosy sprawimy, że będą one rosły szybciej. Nie ma to ze sobą nic wspólnego bo włosy rosną przecież od cebulki. Przede wszystkim musimy się skupić na skórze głowy bo to ona jest źródłem wzrostu włosa. 

Dla mnie liczy się jakość a nie ilość! Przecież krótkie włosy też mogą wyglądać pięknie :) 


Zapuszczając włosy stawiajmy na kosmetyki, suplementy, wcierki itp. Przede wszystkim prawidłowe odżywianie, podcinanie końcówek i zrównoważona pielęgnacja wzmocni cebulki i sprawi, że wyrastające włosy będą zdrowe. Jest to inwestycja na przyszłość. Mocne "baby hair" za jakiś czas staną się np. zdrowymi włosami do ramion :)

Takich końcówek unikajmy ja ognia... :)












WYPADANIE WŁOSÓW - przyczyny, jak sobie z tym radzić?

WYPADANIE WŁOSÓW - przyczyny, jak sobie z tym radzić?

Wypadanie włosów to temat bardzo zróżnicowany. Specjaliści uważają, że utrata od 50 do 100 włosów dziennie to pewna norma, która nie jest powodem do niepokoju. Dopiero nadmierna i zwiększona utrata włosów powinna Was zaniepokoić. Jeśli zauważyłyście, że włosy wychodzą Wam bardziej niż kiedykolwiek, to dziś napiszę Wam jakie mogą być przyczyny tego stanu i co możecie z tym zrobić. 






Możliwe przyczyny wypadania włosów


Zła dieta.
Czasem wypadanie może być uwarunkowane złą dietą. Brak w pożywieniu żelaza, białka, cynku i witamin z grupy B ma duże znaczenie jeśli chodzi o wygląd naszych włosów, skóry i paznokci. Warto spożywać dużo warzyw, jajek, ryb, pieczywa pełnoziarnistego oraz pić olej lniany jako dodatkowe uzupełnienie w kwasy Omega 3 i 6. 


Stres.
Duże znaczenie dla naszych włosów oraz skóry może mieć również długotrwały stres. Włosy zwykle nie wypadają od razu tylko dopiero po upływie 3-4 miesięcy od stresującego wydarzenia. W takim przypadku należy udać się do lekarza i ewentualnie wspomagać się kuracją zewnętrzną (wcierki). Starajmy się w miarę możliwości prowadzić spokojny tryb życia a nasza skóra, włosy i paznokcie na pewno nam za to podziękują. 


Kłopoty z hormonami - nadczynność lub niedoczynność tarczycy.
Jest to już jeden z poważniejszych problemów, jaki może mieć wpływ na włosy. Jeśli inne sposoby na zahamowanie nie pomagają a włosy lecą garściami, warto wybrać się na badania tarczycy. Pomoc endokrynologa może być w tej sytuacji nieoceniona. 


Przyjmowanie leków.
Przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych, antykoncepcyjnych czy przeciwtarczycowych także może mieć ogromne znaczenie na stan naszych włosów. Jeśli zauważycie bezpośredni związek między zażywaniem tych leków a wypadaniem włosów, najlepiej udać się do lekarza który przepisał nam dany lek. 


Nieodpowiednia pielęgnacja.
Używanie nieodpowiedniego szamponu czy maski zbyt blisko skóry głowy również może zaszkodzić do tego stopnia, że włosy zaczną wypadać. Również zbyt częste farbowanie włosów i poddawanie ich chemicznym zabiegom może mieć wpływ na ich nadmierną utratę. Najlepiej używać łagodnych preparatów do mycia a włosy farbować nie częściej niż co 3-4 miesiące.


Choroby skóry głowy.
Takie choroby jak grzybica, łupież, łojotokowe zapalenie skóry, atopowe zapalenie skóry czy wszawica może być ściśle związane z wypadaniem włosów. Jeśli zauważyliście u siebie jakieś niepokojące objawy znajdujące się w obrębie skóry głowy, należy udać się do lekarza dermatologa lub trychologa. Nie lekceważmy żadnych niepokojących sygnałów. 




Zanim jednak wybierzecie się do lekarza możecie spróbować sami zwalczyć problem. W aptekach i drogeriach mamy wiele preparatów, które mogą nam w tym pomóc: wcierki, oleje ziołowe, szampony, suplementy.  Niestety nie powiem Wam który z tych środków jest najlepszy bo na każdego działa co innego ;) Poobserwujcie się przez dłuższy czas i postarajcie się na spokojnie ocenić czy rzeczywiście macie do czynienia z wzmożonym wypadaniem włosów. 



Wszystko o Kallosach + moich 5 zastosowań maski Kallos.

Wszystko o Kallosach + moich 5 zastosowań maski Kallos.
Maski do włosów Kallos - chyba nikomu nie trzeba ich przedstawiać.  Od dawna, na dobre zagościły na mojej łazienkowej półce. Maski Kallos to jedne z lepszych produktów do pielęgnacji włosów jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek ich ceny do wielkości i bardzo dobrego działania. Dziś postaram się Wam o nich trochę opowiedzieć i podzielić się moimi ulubionymi sposobami na ich używanie ;)
Kallos – dostępne cenowo piękno z Węgier. Kallos, marka kosmetyczna pochodząca z Węgier, oferuje atrakcyjne cenowo i dobre jakościowo kosmetyki do profesjonalnej pielęgnacji włosów, twarzy, ciała i kosmetyki do makijażu. Marka Kallos została założona w 1978 r. przez Johna Kallosa, a dla tej rodzinnej firmy pracują także jego córki. Produkty tej marki są dziś popularne nie tylko na Węgrzech, ale także w wielu innych krajach nie tylko dzięki atrakcyjnym cenom, ale także dzięki wysokiej jakości oraz nowatorskim rozwiązaniom w obszarze designu i stosowanych składników. Marka Kallos opiera się również na niezawodności i elastyczności w podejściu do klientów i szerokim wachlarzu produktów, elastycznie reagującym na potrzeby rynku. Kosmetyki do włosów marki Kallos odpowiadają na potrzeby różnych rodzajów włosów i skóry głowy, oferując szeroką ofertę szamponów, odżywek, masek, olejków i produktów do stylizacji. Kosmetyki Kallos sprawiają, że włosy stają się gładkie, miękkie, błyszczące i zdrowe, a ponadto mają piękny zapach. Bardzo szeroka oferta kosmetyków do makijażu, obejmująca m.in. odżywki i olejki do paznokci, lakiery, tusze do rzęs, kredki, cienie do powiek, podkłady, pudry, korektory i róże, wyróżnia się dobrą jakością i zaskakująco niskimi cenami, podobnie jak produkty do pielęgnacji ciała. Żele pod prysznic, kremy regenerujące do rąk czy kremy nawilżające i odżywcze mleczka dostosowane są do każdego rodzaju skóry i zamknięte są w oryginalnych opakowaniach o ciekawym designie. W bogatej ofercie marki Kallos każdy znajdzie coś dla siebie.


Trochę o Kallosach.

Maski Kallos to produkty niedrogie i bardzo popularne. Do ich niewątpliwych zalet należy duża pojemność, wydajność, przyjemna budyniowa konsystencja i nieskomplikowane składy. Wszystkie maseczki mają bardzo zbliżone do siebie składy, różniące się jedynie kilkoma składnikami aktywnymi. Zawierają niewielkie ilości silikonów, dlatego też nie obciążają włosów.Która maska Kallos będzie najlepsza dla Twoich włosów? Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych potrzeb naszych włosów. Maski można podzielić na trzy grupy: 


  • Emolientowe - działają odżywczo, pomagają utrzymać nawilżenie, wygładzają. Z reguły są one uniwersalne. Sprawdzają się w przypadku włosów wysokoporowatych, suchych i zniszczonych. Będą pomocne jeśli np. chcecie zadbać o zniszczone włosy po lecie. Rodzaje: Bluberry, Cherry, Banana, Multivitami, Color, Omega, Algae, Carota, Argan. 
  • Humektantowe - to produkty typowo nawilżające, które sprawdzają się na włosach suchych i odwodnionych. Rodzaje: Aloe, Honey.
  • Proteinowe - mają działanie regenerujące, a więc będą dobrym wyborem dla włosów mocno zniszczonych, rozdwajających się i łamiących. Nie można jednak przesadzić z ich częstotliwością i najlepiej używać je naprzemiennie z maską emolientową. Rodzaje: Pro-Tox, Keratin, Silk, Latte, Milk, Chocolate, Jasmine, Vanilla, GoGo Repair. 




Moje ulubione sposoby na ich używanie. 


1. Przed myciem solo - nie raz zdarzało mi się nakładać Kallosy przed myciem na suche lub lekko wilgotne włosy, zwłaszcza wtedy gdy skończył mi się ulubiony olej albo po prostu gdy go przy sobie nie miałam. Maskę zostawiałam na godzinkę lub dłużej po czym myłam włosy tak jak zwykle. Efekt? Niezwykle mięciutkie włosy (ale dosłownie tak miękkie, że nie mogę przestać ich dotykać)! 





2. Z olejem -  drugą ulubioną opcją jest mieszanie go z dowolnym olejem w proporcji 1:1. Gotową mieszankę nakładam na włosy, nakładam czepek, ręcznik i trzymam na włosach przez około godzinkę (czasem zdarza mi się trzymać taką mieszankę nawet całą noc). Po tym czasie myję głowę jak zwykle i nakładam ulubioną odżywkę. 





3. Z olejem i żółtkiem - to również mój ulubiony sposób używania Kallosów. Dokładnie mieszam wszystkie składniki i nakładam na włosy tak jak pisałam wyżej. Przy tej metodzie jednak trzeba uważać aby nie przeproteinować włosów i nie stworzyć na głowie tzw. puchu. Najlepiej moim zdaniem trzymać taką mieszankę maksymalnie godzinę i po tym czasie umyć włosy jak zwykle. 


4. Z dodatkiem aloesu - uwielbiam połączenia różnego rodzaju masek czy olejów z aloesem. Szczególnie jeśli włosy są przesuszone i potrzebują nawilżenia. Dlatego czy to przed myciem czy po myciu lubię dodać odrobinę aloesu do maski. Włosy są wtedy dwa razy bardziej nawilżone, miękkie i sprężyste niżeli za sprawą samej maski.


5. Do emulgowania oleju - czyli zmywania oleju z włosów. Moczę naolejowane włosy, odsączam z nadmiaru wody po czym nakładam maskę Kallos na 20-30 min. Po tym czasie myję włosy jak zwykle. Do tej metody Kallosy sprawdzają się naprawdę świetnie. W ten sposób za każdym razem udaje mi się porządnie zmyć olej z włosów. 



Stosujecie maki Kallos? A może macie swoje ulubione metody na ich używanie? Czekam na Wasze komentarze! :)

HAIRVITY - czyli zdrowe włosy od wewnątrz.

HAIRVITY - czyli zdrowe włosy od wewnątrz.
Od dziś rozpoczynam testowanie nowego suplementu na piękne włosy, którego jestem niezmiernie ciekawa. Chcecie wiedzieć co to takiego? Zapraszam do dalszej części posta! :)


Opis producenta:
Hairvity to kompleksowy produkt, którego receptura ukierunkowana jest na wspomaganie zdrowego wyglądu włosów oraz skóry. Zawarte w kapsułkach składniki uelastyczniają i wzmacniają strukturę włosa, powstrzymując ich łamliwość, rozdwajanie i wypadanie (skrzyp polny) oraz wspomagają wzrost włosów (biotyna). 

Hairvity wie, że klucz do zdrowia włosów tkwi w ich wnętrzu. Właśnie dlatego zawiera składniki, które podkreślą naturalne piękno Twoich włosów. Zestaw ważnych witamin i mikroelementów został przygotowany specjalnie pod tym kątem. 

Hairvity już od pierwszej kapsułki zacznie poprawiać kondycję Twoich włosów. Jednak aby cieszyć się optymalnymi rezultatami powinno się przyjmować Hairvity min. 3 miesiące. Po takim czasie każdy Twój włos powinien odczuć dobroczynny wpływ działania specyfiku. 




Skład Hairvity to prawdziwe bogactwo składników. W takim razie co zawiera? 

Kolagen - zwalcza suchość i kruchość włosów
L-cysteina - jest wchłaniana przez opuszkę włosa i odnawia go, jest głównym składnikiem keratyny, więc głównym białkowym składnikiem włosów
L-leucyna - wspomaga syntezę (produkcję) białek
L-walina - działa regenerująco na skórę
L-lizyna - bierze udział w tworzeniu kolagenu
L-metionina - podobnie jak L-cysteina odnawia włosy, sprawia że są silniejsze i bardziej elastyczne, jest źródłem siarki przez co włosy odzyskują blask
MSM - metylosulfonylometan - dostarcza siarkę niezbędną do zachowania zdrowego poziomu kolagenu i keratyny, które odpowiadają za prawidłowy przebieg fazy wzrostu włosów i wydłuża tę fazę
Witamina C - wspomaga syntezę kolagenu i pozytywnie oddziałuje na skórę głowy na poziomie komórkowym
Ekstrakt ze skrzypu polnego - działa przeciwłupieżowo i zapobiega wypadaniu włosów, wpływa na ich elastyczność i witalność
Niacyna - witamina B3 (PP) - poprawia ukrwienie skóry
Żelazo - wpływa na działanie enzymu wpływającego na prawidłową budowę i szybkość wzrostu włosów
Kwas pantotenowy - odgrywa ważną rolę w procesie namnażania się komórek mieszka włosowego, jest niezbędny do właściwego wzrostu włosów, dzięki niemu zwiększa się szybkość wzrostu włosów i ich grubość
Witamina B6 - pobudza wzrost włosów
Witamina B2 - zapobiega wypadaniu włosów
Witamina B1 - przeciwdziała łojotokowemu zapaleniu skóry głowy i przetłuszczaniu się włosów, zwiększa odporność na uszkodzenia
Witamina A - przeciwutleniacz, zapobiega wysuszaniu skóry głowy
Kwas foliowy - witamina B9 - sprawia, że włosy rosną mocne i zdrowe
Biotyna - zwiększa objętość, przeciwdziała przedwczesnemu siwieniu, poprawia kondycję i wygląd włosów słabych oraz wzmacnia te łamliwe, chroni przed przesuszaniem, ma udział w produkcji keratyny, sprawia że włosy są grubsze i bardziej pełne
Witamina D3 - walczy z wypadaniem  
Witamina B12 - działanie podobne do witaminy B6 i kwasu pantotenowego, zachowuje kolor włosów

Jak widać jest tego sporo. Preparat jest w formie sporych rozmiarów, niebieskich kapsułek. Produkt znajduje się w białym, plastikowym opakowaniu - przyznam, że całkiem ładnie się prezentuje. Dodatkowo po otwarciu przesyłki produkt niesamowicie ekskluzywnie pachnie. Jedno opakowanie zawiera 60 sztuk i wystarcza na 30 dni. Suplement ten można nabyć na stronie producenta Hairvity - jedno opakowanie kosztuje 59zł.



Po opiniach przeczytanych w internecie przyznam, że wiąże z tym produktem spore nadzieje. Zatem zaczynam swoją trzymiesięczną kurację tym produktem a o efektach na pewno podzielę się w osobnym poście :)

A któraś z Was stosowała już ten suplement? Może macie jakieś uwagi lub spostrzeżenia? Śmiało podzielcie się w komentarzu!

MOJA WŁOSOWA HISTORIA

MOJA WŁOSOWA HISTORIA
Dzisiaj zapraszam Was na moją własną włosową historię, która niestety jeszcze nie kończy się happy endem ale mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi ;)
Jako dziecko miałam włosy jasno brązowe (latem od słońca pojawiały się jaśniejsze pasemka) i lekko falowane, powiedziałabym, że raczej normalne. Myte raz na tydzień zwykłym szamponem dla dzieci, często ścinane na krótko. 



Jako nastolatka chcąc coś w sobie zmienić, zaczęłam zabawę z eksperymentowaniem i na pierwszy ogień poszła prostownica pożyczana od starszej siostry. Oczywiście nie było mowy o używaniu jakiejkolwiek odżywki czy serum.



Kiedy poszłam do liceum miałam kilka przygód z ''szamponetkami".  Kolory wychodziły całkiem ładne ale szybko się spłukiwały. Wtedy postanowiłam po raz pierwszy zafarbować swoje włosy. Pamiętam do dziś ten paskudnie czerwony kolor na swojej głowie. Szkoda, że nie posiadam zdjęć z tamtego okresu.

Całe liceum katowałam włosy prostownicą (nawet parę razy dziennie), używałam zwykłego drogeryjnego szamponu i byle jakiej odżywki raz na jakiś czas. Próbując zejść czerwieni, 

wielokrotnie rozjaśniałam i farbowałam włosy. Skutki tego rozjaśniania zostały mi niestety do dziś :( 


Wrzesień 2014

Po ukończeniu liceum nie mogłam już patrzeć na swoje włosy. Były przerzedzone, cienkie, poszarpane. Zaczęłam szukać w internecie informacji jak dbać o włosy i od tego czasu zaczęłam interesować się włosomaniactwem. Czytałam na różnych blogach o olejowaniu i wcierkach, testowałam wszystko. Piłam różne specyfiki a w moje ręce wpadło milion odżywek, szamponów i masek. Odstawiłam prostowanie i suszenie, regularnie podcinałam końcówki próbując pozbyć się zniszczeń. Pojawiało się mnóstwo nowych włosków co niezmiernie mnie cieszyło.  



Luty 2016

Jedyne co pozostało do dziś to farbowanie. Lubię blond i czuję się w tym kolorze świetnie, dlatego co jakiś czas farbuję same odrosty.

Obecnie moje włosy prezentują się tak:









Oczywiście nie są idealne i cały czas walczę o to aby takie były. Jedyne o czym jestem przekonana to to, że włosy blond pod względem koloru są strasznie ciężkie w utrzymaniu, dlatego też w najbliższym czasie postanowiłam przejść małą metamorfozę o której na pewno będę informować Was na bieżąco! 


Miłego dnia! Koniecznie zostawcie komentarz :)



JAK OKREŚLIĆ POROWATOŚĆ WŁOSÓW?

JAK OKREŚLIĆ POROWATOŚĆ WŁOSÓW?


W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat porowatości włosów. Dlaczego rozpoznanie porowatości jest ważne? Bo na jej podstawie możemy dobrać odpowiednią pielęgnację. Wiele dziewczyn ma problem z określeniem porowatości własnych włosów, dlatego ja postaram Wam się to ułatwić i pokazać, że jest to bardzo prosta sprawa :)






Czym charakteryzuję się każdy typ włosów? 

Włosy niskoporowate - charakteryzują się domkniętymi łuskami, gładko ułożonymi. Są śliskie, lejące się, odporne na uszkodzenia, zazwyczaj cienkie i proste. Oprócz tego są to włosy które bardzo łatwo obciążyć. Włosy niskoporowate są nieco bardziej odporne na zniszczenia.





Włosy średnioporowate - są to włosy,które łączą ze sobą cechy nisko i wysoko porowatych. Mogą to być włosy falowane, które nie są zbyt suche i zniszczone ale nie są też błyszczącą i gładką taflą. Ich pielęgnacja powinna być umiarkowana.





Włosy wysokoporowate - to często włosy kręcone ale nie zawsze. Poddawane rozjaśnianiu, suche i zniszczone. Mogą się puszyć, reagują na zwiększony poziom wilgoci w powietrzu. Końce takich włosów mają tendencję do rozdwajania się, a włos na całej długości łatwo rozerwać czy złamać. Łuski są rozchylone i zaczepiają o siebie, powodując trudności w rozczesywaniu.




A jakie są Wasze włosy? Moje to zdecydowanie włosy średnio w kierunku do wysokoporowatych :)

O PIELĘGNACJI CZ.1

O PIELĘGNACJI CZ.1

Pierwszy typowo włosowy post chciałabym zacząć od kilku ważnych zasad, których należy przestrzegać podczas pielęgnacji włosów. Według mnie są to zasady bardzo proste i oczywiste. Przede wszystkim na to jak włosy wyglądają i czy są zdrowe ma wpływ nie tylko odpowiednia pielęgnacja ale także dieta i stan zdrowia. 



DIETA

Jeśli chcecie mieć piękne, zdrowe i zadbane włosy to bardzo ważne jest dbanie o odpowiednią dietę. O tym jak powinna wyglądać zdrowa, dobrze zbilansowana dieta niestety Wam nie powiem ale w bardzo dużym skrócie na pewno warto włączyć do naszej diety następujące produkty: tłuszcze roślinne, warzywa i owoce, chude mięso, brokuły, kalafior, czosnek, drożdże, orzechy, nabiał, szpinak i wszelkiego rodzaju kiełki (które osobiście uwielbiam). Warto też wspomagać się różnego rodzaju suplementami jednak należy pamiętać, że żaden suplement nie zastąpi nam zdrowej diety :)



SYSTEMATYCZNOŚĆ 

Drugą zasadą jaką musimy się kierować jest systematyczność. Jeżeli komuś się wdaje, że przez miesiąc lub dwa wystarczy kłaść na włosy maski, oleje i inne cuda, by osiągnąć wymarzony efekt jest w błędzie. Walka o piękne włosy jest procesem, który trwa nawet całe życie. Najlepiej i najłatwiej jest po prostu to polubić. Codzienne mycie włosów, nakładanie odżywki czy olei kilka razy w tygodniu stało się po prostu już moim nawykiem. W tej chwili nie wyobrażam sobie, że mogłabym już tego nie robić :)



OCHRONA PRZEZ ZNISZCZENIAMI 

Największym grzechem jakim bardzo często popełniamy jeśli chodzi o nasze włosy jest niszczenie. Co niszczy włosy? Rozjaśnianie, farbowanie (oczywiście mam na myśli farby chemiczne), prostowanie, kręcenie lokówką albo innym urządzeniem wymagającym wysokiej temperatury, używanie różnego rodzaju stylizatorów (pianek, lakierów zawierających alkohol denat) i wiele innych rzeczy. Co możemy zrobić, aby włosy przed tym wszystkim uchronić? Na pewno używanie kosmetyków termoochronnych czy wybieranie łagodniejszych sposobów koloryzacji włosów (henna czy rozjaśnianie włosów pasemkami zamiast nakładanie najmocniejszego rozjaśniacza na całe włosy). 



RÓŻNORODNOŚĆ

Co mam na myśli pisząc słowo różnorodność? Chodzi mi o to żeby dostarczać włosom rożnego rodzaju składników: protein, emolientów, humektantów (o tym napiszę w osobnym poście). Często błędem jest skupianie się jedynie na jednej metodzie bądź kosmetyku. Musicie wiedzieć, że nasze włosy bardzo lubią różnorodność. Dlatego może się okazać, że jedna maska lub odżywka może nam nie wystarczać :)



DELIKATNOŚĆ 

Dbając o nasze włosy powinnyśmy traktować je trochę tak, jak najlepszy, ukochany sweter. Pamiętajmy aby nigdy ich nie szarpać, nie ciągnąć i nie tarmosić. Starajmy się rozczesywać je bardzo delikatnie bez niepotrzebnego wyrywania przy tym włosów i nie trzeć ręcznikiem. Przy wyborze środków do mycia starajmy się wybierać te o najłagodniejszych detergentach. 








A jakie zasady według Was są jeszcze bardzo istotne a które być może pominęłam? Zostawiajcie komentarze! :)



Copyright © 2016 MyBlondHair , Blogger