Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Strona główna
  • Włosy
  • Uroda
  • Recenzje
  • Współpraca/ Kontakt
Instagram Facebook Google+

MyBlondHair

Kiedy zaczęłam dbać o swoje włosy unikałam wszelkiego rodzaju silikonów w produktach do pielęgnacji. Uważałam to za zło. Okazało się, że silikony to przede wszystkim substancje oleiste, których zadaniem jest kondycjonujące działanie na włosy. Wygładzają oraz dodają blasku zwłaszcza tym przesuszonym, ale też chronią włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami, na które szczególnie narażone są włosy długie (więcej o silikonach przeczytajcie tutaj). Zestaw do włosów Toni&Guy Demage Repair to specjalistyczne produkty, które przeznaczone są do włosów suchych i zniszczonych. Seria ma za zadanie odbudować i nawilżyć włosy zniszczone i łamliwe, nadając im połysk i zdrowy wygląd. Jak produkty te spisały się na moich włosach? 


SZAMPON 
Szampon to typowy oczyszczający produkt zawierający w swoim składzie SLS. Ja używam go tylko wtedy, kiedy potrzebuje mocniejszego oczyszczenia skóry głowy. Ma lekko perłową konsystencję, która dobrze się pieni. Super oczyszcza, czym nie  powoduję puszenia a wręcz pomaga zdyscyplinować kosmyki.
34,99/250ml


ODŻYWKA
Zapach i konsystencja odżywki urzeka, ale działanie jest tak naprawdę przeciętne. Ot, taka zwykła odżywka do codziennego użytku. Włosy po niej dobrze się rozczesują i nie mam problemu z ich ułożeniem. Jej koszt to około 30-40 zł i myślę, że jak za tę cenę możemy znaleźć dużo innych, lepiej działających odżywek.
34,99/259ml


MASKA 
Ze wszystkich produktów to właśnie maska okazała się być najlepiej działającym na moje włosy kosmetykiem. Piękny zapach i działanie warte wydania trochę więcej pieniędzy. Włosy po niej układają się znakomicie, są błyszczące i sypkie, dobrze się rozczesują. Są bardzo przyjemne w dotyku i chyba właśnie to cenię sobie najbardziej. To must have zniszczonych włosów. Efekty widoczne po pierwszych użyciach. 
50zł/200ml


Podsumowując spodziewałam się dużo lepszych efektów po tych produktach, ale niestety okazały się średniakami i uważam, że raczej nie są warte swojej ceny. Miałam wiele tańszych i lepiej działających kosmetyków do włosów. Jedynie maska okazała się być naprawdę ciekawa, więc jeśli jesteście w stanie wydać trochę więcej pieniędzy na tego typu produkt to zdecydowanie polecam :) 

Znacie ten zestaw? Spotkaliście się kiedyś z produktami do włosów Toni&Guy? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 
Share
Tweet
Pin
Share
9 komentarze
Za oknem piękne słońce a ja pełna optymizmu biorę się za pisanie. Dziś drugie spotkanie z produktami marki Swiss Image. Pierwsze, jak zapewne pamiętacie pojawiło się kilka miesięcy temu >klik< gdzie produkty te zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. A jak będzie dziś? Czy produkty z serii Basic Care Volume okazały się tak samo dobre? Zapraszam do dalszej części wpisu!


Swiss Image Basic Care to podstawowa pielęgnacja włosów oparta o naturalne składniki i alpejską wodę glacjalną (polodowcową) w połączeniu z najnowszą technologią i dziedzictwem farmaceutycznym.

Szampon Volume Swiss Image oczyszcza i pielęgnuje włosy nie powodując ich obciążania. Wyprodukowany na bazie alpejskiej wody glacjalnej, która posiada wyjątkowe właściwości i czystość. Innowacyjna formuła jest czynnikiem wzmacniającym włosy. Kompleks miodowy i d-panthenol zapewniają włosom nawilżenie. Włosy stają się pełne energii, blasku.

Odżywka Volume Swiss Image, to nieobciążająca odżywka do włosów. Zniszczone włosy wymagają specjalnej pielęgnacji ze względu na ich osłabioną strukturę. Innowacyjna formuła jest czynnikiem wzmacniającym włosy. Wyprodukowana na bazie alpejskiej wody glacjalnej, która posiada wyjątkowe właściwości i czystość. Składniki pielęgnujące, w tym aktywny kompleks koncentratów owocowych Alpha Pulp wzmacniają włosy, dodają im witalności oraz zwiększają ich objętość. Kompleks miodowy i d-panthenol zapewniają włosom nawilżenie. Surowce zawarte w recepturze ułatwiają rozczesywanie, zapewniają objętość, elastyczność oraz zmniejszają elektryzowanie się włosów. Włosy stają się bujne, przyjemne w dotyku i zyskują zniewalający blask.


SKŁADNIKI 

Szampon: Aqua/[Water], Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract/[Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract], Actinidia Chinensis Fruit Juice/[Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Juice], Citrus Aurantium Dulcis Juice/[Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Juice], Pyrus Malus Juice/[Pyrus Malus (Apple) Juice], Hydroxypropyltrimonium Honey, Butylene Glycol, Polyquaternium-10, Dicaprylyl Ether, Sodium Sulfate, PEG-4 Distearyl Ether, Laureth-2, Trideceth-9, Sodium Acetate, Iopropyl Alcohol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Ethylhexylglycerin, Distearyl Ether, Malic Acid, Citric Acid, Parfum/[Fragrance].

Odżywka: Aqua/[Water], Cetearyl Alcohol, Behentrimonum Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Panthenol, Actinidia Chinensis Fruit Juice/[Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Juice], Citrus Aurantium Dulcis Juice/[Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Juice], Pyrus Malus Juice/[Pyrus Malus (Apple) Juice], Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract/[Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Tocopherol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Butylene Glycol, Hydroethylcellulose, Cetrimonium Chloride, Lecithin, Ascrobyl Palmitate, Trideceth-9, Citric Acid, Malic Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Parfum/[Fragrance]. 



Kiedy otrzymałam paczkę od Swiss Image, po zapoznaniu się z ulotką dołączoną do produktów, stwierdziłam, że produkty są dla mnie na tę chwilę idealne. Przez większość zimy moje włosy były cienkie, osłabione i pozbawione objętości.
Oba produkty zostały zamknięte w białym plastikowym opakowaniu o pojemności 250ml. Opakowania posiadają ścięte zamknięcie, dzięki czemu możemy je postawić do góry dnem, co umożliwia nam wykorzystania produktu do końca. Grafika jest ładna i prosta, utrzymana w charakterystycznych dla tej marki kolorach.



Zarówno szampon jak i odżywka posiadają perłowo - biały kolor a zapachy są niesamowicie przyjemne. Delikatne, kremowe, z nutką czegoś kwiatowego. Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, pozostawia je sypkie, lekkie i dobrze odżywione. Ze względu na zawartość SLS (czyli silnego detergentu) sprawdzi się idealnie do oczyszczania skóry głowy raz na tydzień/dwa. Mimo silnego detergentu produkt w żaden sposób nie wysusza włosów. Sprawia, że są uniesione od nasady i bardziej podatne na układanie.
Odżywka bogata w różne składniki pięknie wygładza włosy. Kiedy pierwszy raz jej użyłam byłam w szoku jak miękkie i lśniące są po niej włosy. Ułatwia rozczesywanie i sprawia, że włosy nie elektryzują się.
Podsumowując seria ta sprawdziła się na moich włosach bardzo dobrze. Głównym celem tej serii jest dodanie włosom objętości i rzeczywiście tak się dzieje. Wszystkie produkty marki Swiss Image znajdziecie w drogeriach Rossmann, gdzie obecnie trwa promocja na 2+2 kosmetyki do włosów. Może warto się kusić? :-)

Znacie produkty marki Swiss Image? A może macie swoje ulubione produkty zwiększające objętość włosów? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Share
Tweet
Pin
Share
19 komentarze
Jakiś czas temu, a właściwie dwa tygodnie temu pochwaliłam się na moim fanpage'u dwoma produktami, które przysłała do mnie marka Halier. Przyszła więc pora na podsumowanie mojej przygody z szamponem i odżywką przeciw wypadaniu włosów Halier Fortesse. Czy jestem zadowolona z efektu? O tym dowiecie się w dalszej części posta! :)


Zacznijmy od szamponu. Szampon Fortesse przyspiesza wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Dokładnie myje i znacznie wzmacnia włosy, zapobiegając rozdwajaniu się końcówek. Unikalna formuła Advanced Hair Booster™ odżywia cebulki, poprawia elastyczność włosów oraz znakomicie regeneruje skórę głowy. Włosy są wygładzone, pełne blasku i podatne na układanie.
Szampon został przebadany dermatologicznie. Produkt jest idealny dla skóry wrażliwej. Nie zawiera detergentów SLS i SLES.
Najlepsze efekty kuracji zauważysz, jeżeli połączysz działanie szamponu i odżywki z kolekcji Fortesse.

Produkt dostępny TUTAJ.



Składniki: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Acrylates Copolymer, Glycerin, Silicone Quaternium-16, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Equisetum Arvense Leaf Extract, Sereno Serrulata Fruit Extract, Parfum, Mica, Niacinamide, Undeceth-11, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Butyloctanol, Undeceth-5, Biotin, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, CI 77891.

Teraz czas na odżywkę. Odżywka Fortesse kompleksowo pielęgnuje włosy. Receptura z formułą Hair Vitality Complex™ przyspiesza porost nowych włosów, zapobiega ich wypadaniu, a dodatkowo nawilża i nadaje im naturalny połysk. Dzięki niej włosy nie elektryzują się, są odżywione i podatne na układanie.

Odżywka pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić ją bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie.
Najlepsze efekty kuracji zauważysz, jeżeli połączysz działanie szamponu i odżywki z kolekcji Fortesse. 

Produkt dostępny TUTAJ.



Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Propylene Glycol, Dimethicone, Ricinus Communis Seed Oil, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Glycerin, Phenoxyethanol, Silicone Quaternium-16, Equisetum Arvense Leaf Extract, Sereno Serrulata Fruit Extract, Parfum, Niacinamide, Helianthus Annuus Seed Oil, Undeceth-11, Ethylhexylglycerin, Butyloctanol, Disodium EDTA, Undeceth-5, Biotin, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool.



SZAMPON.
Tutaj niestety muszę przyznać, że odrobinę się zawiodłam. Zarówno mnie jak i mojej mamie (która często podkrada mi nowości) nie przypadł do gustu. Nie pieni się absolutnie w ogóle, a ja jak wiecie nie przepadam za tego typu szamponami. Dodatkowo nie zmył mi oleju z włosów a na tym zależy mi chyba najbardziej :( Do dokładnego umycia włosów potrzeba sporo pompek co mocno wpływa na wydajność produktu. Kolejnym małym minusem jest fakt, że włosy po umyciu są trochę tępe w dotyku. Do plusów mogę zaliczyć to, że szampon przepięknie odbija włosy u nasady a skóra głowy jest przyjemnie oczyszczona i niepodrażniona. 


ODŻYWKA.
Jeśli chodzi o odżywkę jestem z niej bardzo zadowolona. Stosowałam ją bezpośrednio po użyciu szamponu na osuszone ręcznikiem włosy. Choć producent pozwala kłaść ją również na skórę głowy, ja zdecydowałam się na nakładanie jej nieco dalej od skalpu. Odżywka ma dość lejącą konsystencję, jednak tak jak w przypadku szamponu, jej wydajność pozostawia wiele do życzenia. Potrzeba kilku pompek aby dokładnie rozprowadzić ją na włosach. Po odżywce włosy są wyraźnie zmiękczone, lśnią, są wygładzone i bardzo dobrze się rozczesują. 

Oba produkty posiadają pompkę co bardzo ułatwia korzystanie z nich. To co bardzo podoba mi się w linii Fostesse to zapach. Zarówno szampon jak i odżywka mają bardzo przyjemny, świeży i delikatny zapach. Dla mnie idealny. Podsumowując nie zauważyłam aby produkty znacząco wpłynęły na powstrzymanie wypadania włosów. Na pewno dam im jeszcze szansę i zobaczę czy coś w tej kwestii się zmieni. 


Znacie produkty Halier Fostesse? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! :) 
Share
Tweet
Pin
Share
20 komentarze
Witajcie! Mimo mojej krótkiej nieobecności na blogu jestem i powracam z nową serią i kilkoma fajnymi pomysłami na wpisy. Włosowa Wishlista to seria, którą sama lubię czytać u innych dziewczyn i przeglądać kto o czym marzy. Ostatecznie zdecydowałam się przygotować swój wpis na ten temat, więc jeśli jesteście ciekawi co takiego znalazło się na mojej chciej- liście to zapraszam dalej! :)









1. Ręczny masażer do skóry głowy
Długo już noszę się z zamiarem zakupu takiego oto masażera. Jakie efekty daje? Przede wszystkim pobudza ukrwienie skóry głowy, przez co skóra jest lepiej dotleniona i odżywiona. Cebulki włosów stają się mocniejsze, włosy rosną szybciej i są wyraźniej gęstsze. Bardzo szybko pomaga zrelaksować się po całym dniu pracy i stresu. Jest super zwłaszcza dla osób żyjących w biegu. Kosztuje grosze a jego działanie podobno jest rewelacyjne. Ja z pewnością dokonam jego zakupu :)


2.Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE

Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE to pierwsze na polskim rynku kosmetycznym naturalne serum oczyszczające do skóry głowy, z dodatkiem olejku z czarnej porzeczki, o niepowtarzalnej recepturze, potwierdzonej skuteczności i najwyższej jakości składników. To również pierwszy produkt linii BASIC (podstawowej linii kosmetyków naturalnych do pielęgnacji skóry głowy i włosów) i jednocześnie pierwszy produkt marki BIONIGREE. Po wielu przeczytanych przeze mnie recenzjach na jego temat postanowiłam wpisać go na moją wishlistę. Dziewczyny bardzo zachwalają jego działanie a ja ostatnio mam niewielkie problemy ze skórą głowy. 


3.KERASTASE Force Architecte  

Force Architecte to maska do włosów bardzo mocno osłabionych zabiegami chemicznymi, wymagających intensywnej odbudowy i regeneracji. Po jej użyciu włosy zyskują zdrowy wygląd, efekt pogrubienia i stają się bardziej odporne, sprężyste i podatne na układanie, miękkie i łatwiejsze do rozczesania i zapuszczenia. Marka Kerastase ma wielu swoich zwolenników ale też przeciwników. Ja zawsze byłam ciekawa jak na włosy działają tak drogie kosmetyki i z pewnością kiedyś dokonam zakupu tej maski. 


4. Natura Siberica Rokitnikowa maska do włosów osłabionych i zniszczonych

O tej masce w świecie internetu jest naprawdę głośno. Zbiera mnóstwo pozytywnych opinii i sama się dziwię dlaczego jeszcze jej nie przetestowałam. Co takiego robi ta maska? Przywraca strukturę uszkodzonych włosów i chroni je przed gorącym ciepłem podczas stylizacji. Idealna do pielęgnacji farbowanych i rozjaśnianych włosów. Wnikając we włosy, odżywia w niezbędne składniki odżywcze, przywraca włosom naturalne zdrowie i siły. Zawarte w masce witaminy i aminokwasy odżywiają i nadają włosom naturalny wygląd. Z chęcią jej wypróbuję :)


5. Olej kameliowy

Olej kameliowy to hit wśród włosomaniaczek. Pozyskiwany poprzez tłoczenie na zimno nasion wiecznie zielonego krzewu Camellia Kissi, występującego naturalnie w południowo-wschodniej Azji. Olej wchłania się błyskawicznie , nie pozostawiając tłustego filmu, nie ma wyczuwalnego zapachu. Używanie oleju kameliowego w Japonii i Chinach ma wielowiekową tradycję, zwłaszcza w pielęgnacji włosów i skóry. Nadaje włosom blask i miękkość, prostuje naturalnie kręcone włosy, głęboko nawilża i domyka łuskę włosa. Wspaniale odżywia i regeneruje zniszczone i suche włosy. Uwielbiam olejowanie i z chęcią sprawdzę jak zadziała na moich włosach :)


6. Serum Fortesse od Halier

Serum Fortesse wzmacnia i stymuluje cebulki do wzrostu włosów. Unikalna formuła Pro-Follicle Complex™ chroni włosy przed wypadaniem, pobudza ich wzrost oraz poprawia kondycję skóry głowy. Dzięki serum Fortesse włosy są zdrowe, mocne, odżywione, intensywnie nawilżone oraz bardziej elastyczne. Serum pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić je bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie. Jest to naprawdę drogi produkt bo za 10 ampułek musimy zapłacić aż 347zł. Jednak jestem go strasznie ciekawa i być może kiedyś go wypróbuję :)


To już wszystkie produkty, które trafiły na moją Wishlistę. Jeśli miałyście jeden z wyżej wymienionych kosmetyków, podzielcie się swoją opinią. A może macie inne propozycje? Śmiało piszcie w komentarzach! :)



Share
Tweet
Pin
Share
13 komentarze
Older Posts

O mnie

O mnie
Cześć, jestem Magda. Tworząc tego bloga chcę podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą. Wyrazić siebie a tym samym inspirować tysiące a nawet setki tysięcy ludzi :) Zostań ze mną na dłużej!

Facebook

My Blond Hair - strona poświęcona pielęgnacji włosów

INSTAGRAM

Etykiety

Anwen DIY Farbowanie NaturalMe aktualizacja analiza składów blog blondynki blog o włosach ciało codzienna pielęgnacja dermokosmetyki dla blondynek długie włosy efekty na włosach gęstość inspiracja włosowa jak dbać o włosy jesienią jak dbać o włosy zimą jak wcierać wcierki jak zrobić własny olej jaką szczotkę wybrać maska do włosów moje włosy mycie włosów mój sposób nawilżanie nowości o pielegnacji ochrona oczyszczanie twarzy odżywka do włosów olej olejek do mycia twarzy olejek do włosów olejowanie włosów peeling do skóry głowy peeling do twarzy pielęgnacja włosów porady porost włosów recenzja regeneracja rozjaśnianie serum na końcówki włosów silikony stymulacja wzrostu włosów suche włosy szampon do włosów trądzik twarz tłuste u nasady ulubieńcy kosmetyczni wcierki do skóry głowy wypadanie włosów wzmacnianie cebulek włosomania włosy włosy suche i zniszczone włosy wysokoporowate zapuszczanie zniszczone włosy łamliwe włosy

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum bloga

  • ▼  2020 (3)
    • ▼  kwietnia (1)
      • ▼  kwi 16 (1)
        • Polskie marki górą! Poznajcie kosmetyki LYNIA!
    • ►  marca (2)
      • ►  mar 26 (1)
      • ►  mar 17 (1)
  • ►  2019 (18)
    • ►  listopada (1)
      • ►  lis 11 (1)
    • ►  września (1)
      • ►  wrz 03 (1)
    • ►  lipca (2)
      • ►  lip 26 (1)
      • ►  lip 11 (1)
    • ►  czerwca (1)
      • ►  cze 04 (1)
    • ►  maja (2)
      • ►  maj 22 (1)
      • ►  maj 08 (1)
    • ►  kwietnia (2)
      • ►  kwi 12 (1)
      • ►  kwi 03 (1)
    • ►  marca (2)
      • ►  mar 21 (1)
      • ►  mar 01 (1)
    • ►  lutego (3)
      • ►  lut 21 (1)
      • ►  lut 07 (1)
      • ►  lut 01 (1)
    • ►  stycznia (4)
      • ►  sty 21 (1)
      • ►  sty 15 (1)
      • ►  sty 07 (1)
      • ►  sty 03 (1)
  • ►  2018 (50)
    • ►  grudnia (1)
      • ►  gru 18 (1)
    • ►  listopada (2)
      • ►  lis 20 (1)
      • ►  lis 06 (1)
    • ►  października (3)
      • ►  paź 29 (1)
      • ►  paź 10 (1)
      • ►  paź 03 (1)
    • ►  września (4)
      • ►  wrz 25 (1)
      • ►  wrz 18 (1)
      • ►  wrz 11 (1)
      • ►  wrz 06 (1)
    • ►  sierpnia (4)
      • ►  sie 28 (1)
      • ►  sie 20 (1)
      • ►  sie 14 (1)
      • ►  sie 06 (1)
    • ►  lipca (5)
      • ►  lip 25 (1)
      • ►  lip 19 (1)
      • ►  lip 17 (1)
      • ►  lip 09 (1)
      • ►  lip 02 (1)
    • ►  czerwca (4)
      • ►  cze 25 (1)
      • ►  cze 18 (1)
      • ►  cze 11 (1)
      • ►  cze 06 (1)
    • ►  maja (4)
      • ►  maj 29 (1)
      • ►  maj 21 (1)
      • ►  maj 11 (1)
      • ►  maj 07 (1)
    • ►  kwietnia (6)
      • ►  kwi 25 (1)
      • ►  kwi 23 (1)
      • ►  kwi 16 (1)
      • ►  kwi 11 (1)
      • ►  kwi 06 (1)
      • ►  kwi 02 (1)
    • ►  marca (5)
      • ►  mar 27 (1)
      • ►  mar 20 (1)
      • ►  mar 15 (1)
      • ►  mar 12 (1)
      • ►  mar 02 (1)
    • ►  lutego (6)
      • ►  lut 26 (1)
      • ►  lut 22 (1)
      • ►  lut 19 (1)
      • ►  lut 13 (1)
      • ►  lut 07 (1)
      • ►  lut 03 (1)
    • ►  stycznia (6)
      • ►  sty 30 (1)
      • ►  sty 23 (1)
      • ►  sty 16 (1)
      • ►  sty 10 (1)
      • ►  sty 06 (1)
      • ►  sty 03 (1)
  • ►  2017 (53)
    • ►  grudnia (6)
      • ►  gru 28 (1)
      • ►  gru 26 (1)
      • ►  gru 19 (1)
      • ►  gru 15 (1)
      • ►  gru 12 (1)
      • ►  gru 05 (1)
    • ►  listopada (6)
      • ►  lis 28 (1)
      • ►  lis 24 (1)
      • ►  lis 21 (1)
      • ►  lis 18 (1)
      • ►  lis 09 (1)
      • ►  lis 06 (1)
    • ►  października (6)
      • ►  paź 31 (1)
      • ►  paź 26 (1)
      • ►  paź 24 (1)
      • ►  paź 18 (1)
      • ►  paź 16 (1)
      • ►  paź 09 (1)
    • ►  września (7)
      • ►  wrz 25 (1)
      • ►  wrz 21 (1)
      • ►  wrz 19 (1)
      • ►  wrz 13 (1)
      • ►  wrz 11 (1)
      • ►  wrz 05 (1)
      • ►  wrz 01 (1)
    • ►  sierpnia (4)
      • ►  sie 28 (1)
      • ►  sie 18 (1)
      • ►  sie 11 (1)
      • ►  sie 07 (1)
    • ►  lipca (7)
      • ►  lip 25 (1)
      • ►  lip 18 (1)
      • ►  lip 14 (1)
      • ►  lip 12 (1)
      • ►  lip 05 (2)
      • ►  lip 04 (1)
    • ►  czerwca (5)
      • ►  cze 30 (1)
      • ►  cze 19 (1)
      • ►  cze 14 (1)
      • ►  cze 09 (1)
      • ►  cze 06 (1)
    • ►  maja (5)
      • ►  maj 25 (1)
      • ►  maj 17 (1)
      • ►  maj 12 (1)
      • ►  maj 03 (1)
      • ►  maj 01 (1)
    • ►  kwietnia (7)
      • ►  kwi 27 (1)
      • ►  kwi 25 (1)
      • ►  kwi 24 (1)
      • ►  kwi 21 (1)
      • ►  kwi 20 (1)
      • ►  kwi 18 (1)
      • ►  kwi 13 (1)

Popularne posty

  • Jak ochłodzić kolor włosów? Fiolet gencjanowy w roli głównej.
    Zbyt ciepły odcień włosów to zmora każdej blondynki. Jeśli farbujemy włosy zauważamy, że z biegiem czasu kolor potrafi wpadać w ciepłe tony....
  • Jak farbuję swoje włosy? Wszystko o farbowaniu włosów blond.
    Jedna z Was - moich stałych czytelniczek poprosiła mnie o to abym opowiedziała dokładnie czym farbuję swoje blond włosy. Więc dziś postaram ...
  • Co daje wczesywanie odżywki/ maski we włosy?
    Słyszałyście kiedyś o czymś takim jak wczesywanie odżywki we włosy ? Być może cześć z Was nie, dlatego pewnego dnia wpadłam na pomysł, że f...
  • Idealne oleje do włosów wysokoporowatych, zniszczonych, puszących się
    Wiem jak ciężko znaleźć olej, który znacznie poprawi stan naszych włosów. Przeszłam przez całe mnóstwo najróżniejszych olei a także mieszan...

Współpracuję z:

Współpracuję z:
zBLOGowani.pl

Created with by ThemeXpose