Moja Włosowa Wishlista - lista marzeń.

Witajcie! Mimo mojej krótkiej nieobecności na blogu jestem i powracam z nową serią i kilkoma fajnymi pomysłami na wpisy. Włosowa Wishlista to seria, którą sama lubię czytać u innych dziewczyn i przeglądać kto o czym marzy. Ostatecznie zdecydowałam się przygotować swój wpis na ten temat, więc jeśli jesteście ciekawi co takiego znalazło się na mojej chciej- liście to zapraszam dalej! :)










1. Ręczny masażer do skóry głowy
Długo już noszę się z zamiarem zakupu takiego oto masażera. Jakie efekty daje? Przede wszystkim pobudza ukrwienie skóry głowy, przez co skóra jest lepiej dotleniona i odżywiona. Cebulki włosów stają się mocniejsze, włosy rosną szybciej i są wyraźniej gęstsze. Bardzo szybko pomaga zrelaksować się po całym dniu pracy i stresu. Jest super zwłaszcza dla osób żyjących w biegu. Kosztuje grosze a jego działanie podobno jest rewelacyjne. Ja z pewnością dokonam jego zakupu :)


2.Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE
Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE to pierwsze na polskim rynku kosmetycznym naturalne serum oczyszczające do skóry głowy, z dodatkiem olejku z czarnej porzeczki, o niepowtarzalnej recepturze, potwierdzonej skuteczności i najwyższej jakości składników. To również pierwszy produkt linii BASIC (podstawowej linii kosmetyków naturalnych do pielęgnacji skóry głowy i włosów) i jednocześnie pierwszy produkt marki BIONIGREE. Po wielu przeczytanych przeze mnie recenzjach na jego temat postanowiłam wpisać go na moją wishlistę. Dziewczyny bardzo zachwalają jego działanie a ja ostatnio mam niewielkie problemy ze skórą głowy. 


3.KERASTASE Force Architecte  
Force Architecte to maska do włosów bardzo mocno osłabionych zabiegami chemicznymi, wymagających intensywnej odbudowy i regeneracji. Po jej użyciu włosy zyskują zdrowy wygląd, efekt pogrubienia i stają się bardziej odporne, sprężyste i podatne na układanie, miękkie i łatwiejsze do rozczesania i zapuszczenia. Marka Kerastase ma wielu swoich zwolenników ale też przeciwników. Ja zawsze byłam ciekawa jak na włosy działają tak drogie kosmetyki i z pewnością kiedyś dokonam zakupu tej maski. 


4. Natura Siberica Rokitnikowa maska do włosów osłabionych i zniszczonych
O tej masce w świecie internetu jest naprawdę głośno. Zbiera mnóstwo pozytywnych opinii i sama się dziwię dlaczego jeszcze jej nie przetestowałam. Co takiego robi ta maska? Przywraca strukturę uszkodzonych włosów i chroni je przed gorącym ciepłem podczas stylizacji. Idealna do pielęgnacji farbowanych i rozjaśnianych włosów. Wnikając we włosy, odżywia w niezbędne składniki odżywcze, przywraca włosom naturalne zdrowie i siły. Zawarte w masce witaminy i aminokwasy odżywiają i nadają włosom naturalny wygląd. Z chęcią jej wypróbuję :)


5. Olej kameliowy
Olej kameliowy to hit wśród włosomaniaczek. Pozyskiwany poprzez tłoczenie na zimno nasion wiecznie zielonego krzewu Camellia Kissi, występującego naturalnie w południowo-wschodniej Azji. Olej wchłania się błyskawicznie , nie pozostawiając tłustego filmu, nie ma wyczuwalnego zapachu. Używanie oleju kameliowego w Japonii i Chinach ma wielowiekową tradycję, zwłaszcza w pielęgnacji włosów i skóry. Nadaje włosom blask i miękkość, prostuje naturalnie kręcone włosy, głęboko nawilża i domyka łuskę włosa. Wspaniale odżywia i regeneruje zniszczone i suche włosy. Uwielbiam olejowanie i z chęcią sprawdzę jak zadziała na moich włosach :)


6. Serum Fortesse od Halier
Serum Fortesse wzmacnia i stymuluje cebulki do wzrostu włosów. Unikalna formuła Pro-Follicle Complex™ chroni włosy przed wypadaniem, pobudza ich wzrost oraz poprawia kondycję skóry głowy. Dzięki serum Fortesse włosy są zdrowe, mocne, odżywione, intensywnie nawilżone oraz bardziej elastyczne. Serum pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić je bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie. Jest to naprawdę drogi produkt bo za 10 ampułek musimy zapłacić aż 347zł. Jednak jestem go strasznie ciekawa i być może kiedyś go wypróbuję :)


To już wszystkie produkty, które trafiły na moją Wishlistę. Jeśli miałyście jeden z wyżej wymienionych kosmetyków, podzielcie się swoją opinią. A może macie inne propozycje? Śmiało piszcie w komentarzach! :)



Komentarze

  1. Oooo moja wishlista wygląda właściwie identycznie :)
    Z wyjątkiem tego.upiornego masazera - okropne uczucie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonam się o tym uczuciu dopóki nie spróbuję :D zawsze chciałam go mieć zwłaszcza, że kosztuje grosze ;)

      Usuń
  2. Mam serum Bionigree i u mnie spisuje się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Z pewnością niebawem go kupię :)

      Usuń
  3. Super sprawa z tym masazerem,zwłaszcza w połączeniu z jakas wcierka- efekt murowany!Poza tym taki masaz głowy daje mnóstwo przyjemności i jak dla mnie to jeden z moich idealnych odstresowaczy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowało mnie Serum Bionigree, muszę go koniecznie zdobyć.
    A ręczny masażer także rzucił mi się w oczy, Już od jakiegoś chcę go kupić.
    Super blog! już obserwuję i będę często zaglądać :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. To serum z Bionigree tak ze mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olej kameliowy długo był u mnie na wishliscie, ale juz mam 😀 4 (maska rokitnikowa) jeszcze czeka na swój moment (jak wykończę inne, ktore mam ;) )

    OdpowiedzUsuń
  7. Serum Bionigree polecam - jest świetne! :)

    Sama na razie wishlisty nie robie - po See Bloggers mam do zużycia 2 pudła kosmetyków! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Hej fajnie, że jesteś! Koniecznie zostaw komentarz <3

Popularne posty z tego bloga

MOJA WŁOSOWA HISTORIA

Węgierska wcierka BANFI HAJSZESZ - czyli ostatnie włosowe odkrycie!

Jak farbuję swoje włosy? Wszystko o farbowaniu włosów blond.